Blok czekoladowy

To jest lepsze niż czekolada :) Pyszna, słodka, aksamitna masa czekoladowa z ulubionymi dodatkami…bakaliami, ryżem preparowanym, herbatnikami. Deser ten robi się dosyć szybko, nie jest pracochłonny, a miny dzieciaków na widok tej słodkości…bezcenne :)

Przyznam, że blok czekoladowy robiłam już kilka razy, z różnych przepisów. Uważam, iż ten jest najlepszy, polecam gorąco :)

Ja podaję ilości dodatków wg własnego uznania, oczywiście można je dobierać wg indywidualnych upodobań.

Składniki na keksówkę 35/10cm:

  • 1/2 szkl. mleka
  • 3/4 szkl. cukru
  • 250g masła
  • 2 łyżki kakao
  • 400g mleka w proszku

Dodatki:

  • garść migdałów w płatkach
  • 200g rodzynek
  • 150g herbatników
  • kilka śliwek suszonych

1. Mleko, cukier, masło i kakao przekładamy do rondelka, zagotowujemy, często mieszając. Odstawiamy na chwilę do przestygnięcia. Dodajemy mleko w proszku za pomocą miksera.

2. Do masy czekoladowej dodajemy rodzinki, pokruszone herbatniki i śliwki suszone, dokładnie mieszamy.

3. Keksówkę wykładamy folią aluminiową, na spód sypiemy migdały w płatkach. Wykładamy na nie masę czekoladową. Schładzamy w lodówce.

Smacznego :)

Mój blok czekoladowy zgłaszam do akcji:

25 comments on “Blok czekoladowy
  1. Na zdjęciach prezentuje się smacznie – i pewnie taki jest w rzeczywistości. Przypomina mi czasy lat 90-tych ubiegłego stulecia:)
    Z tamtego okresu pamiętam jeszcze karpatkę…

  2. Trochę mi przypomina lata dziecinne. Było to baaardzo dawno temu, robiło się rożne wynalazki aby zastąpi brak słodyczy w sklepach. ten blok jak ja pamiętam nie był aż tak ciemny, czy zapewne miął znacznie mniej kakao:-(
    Póki co nie mam jeszcze spisane mojego bloku lat dziecinnych, a że uwielbiam czekoladę, to ten blok może by całkiem całkiem:-)
    I czekoladowo bardzo czekoladowo, pozdrawiam

    • Ilość kakao można zwiększyć lub zmniejszyć w zależności od upodobań. Blok ten jest rzeczywiście dosyć ciemny, ale ta ilość kakao nie zdominowała smaku tej słodyczy. Polecam :)

      • Tak też pomyślałam, ale tamte czasy to były próby robienia pyszności, niemal z niczego. No nie tyle z niczego co można to się robiło, a kakao też było zwykle zdobyczne. Pamiętam to jako dzieciak, ale jednak pamiętam.

  3. Mniamniamniamniamniam… Aleście mi ochoty na ten bloczek narobili! Jutro pędzę do sklepu po składniki. Oprócz herbatników i ryżu spróbuję dodać pokrojone żelki lub galaretki, jak w słynnej, czeskiej czekoladzie Studentskiej. Pozdrawiam.

  4. Lata 80′… mleko w proszku w niebieskim woreczku… i boski smak, nie do porownania z owczesnymi polproduktami czekoladopodobnymi… Dawno tego nie jadlem i z pewnoscia nie odmowie sobie przyjemnosci ;-).

  5. Hmm… coś chyba zrobiłam źle, bo masa mi wyszła jakaś taka gumowa i po nocy w lodówce stwardniała trochę ale nadal jest jakaś taka gumowa. Jakieś pomysły co spaprałam? Bo blok czekoladowy jaki kiedyś jadłam nie był gumowy :P

    • Hm…mój nie był gumowaty. A jakie masło dałaś? Może inne mleko w proszku? Najlepsze jest to w niebieskim opakowaniu.

      • Tak teraz się zastanawiam. Założyłam, że 250g masła to po prostu kostka. Ale przecież teraz oszukują na każdym calu i pewnie ta kostka masła miała 200g albo i mniej. Spróbuję jeszcze raz :)

        • Być może to zależy od masła. Ale rodzaj mleka w proszku też ma duże znaczenie. Mój blok był zwarty, ale nie gumowaty, także warto próbować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>